Dzisiaj wiele napisałam na materiałoznawstwie zawsze piszę wiersze na tej lekcji. Ta klasa zawsze daje mi taki klimat, jak z filmów. Rozbawione dzieciaki, czyste pomieszczenie z wieloma kwiatami, uśmiechnięta nauczycielka i ja. Ponuro słuchająca muzyki, patrząca na szary świat za oknem, a uschłe drzewa i opadnięte liście, będące wszędzie.
Ogółem mam dość wszystkiego, WSZYSTKIEGO!
A to z domu, napisane przed chwilą.
Nie wiesz, kiedy życie zgotuje Ci taki los,
W oddali ledwo słyszalny głos,
Nożem wkraja się w serce,
Kaleczy też delikatne ręce.
W oczach twych widzę płomienie,
Wiercące w głowie dziurę sumienie.
Niekończąca się katusza,
Twoje miski zagłusza,
Nie chcę już nosić swojego krzyża,
Kiedy Bóg mnie tak bardzo poniża.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz