Może to co napisze nie będzie miłe, trochę okrutne. Ale nie mogę cię znieść! Przestań wiecznie pisać, zajmujesz mój cenny czas, mam cię dość. Chcę cię zobaczyć i ci to powiedzieć prosto w oczy. Nie mogę się doczekać aż zobaczę twoje zdziwione spojrzenie. Hipokrytka. Hipokrytka. Hipokrytka.
Za kogo sie uważasz? Jesteś Bogiem? Nie moim. Jesteś dobrym pomysłem na chwilę. Mam nadzieję, ze inni zauważą twoje kłamstwa, twoją bezczelność. Chciałabym powiedzieć osobom, które cię tak kochają, co mówisz za ich plecami. Ale nazywasz mnie 'przyjaciółką', a przyjaciele tak nie robią. Ale nie wiem czy dłużej chcę, żebyś właśnie tak mnie nazywała. Dwa dni. Zobaczę cię. Wyśmieję. Nie będę udawać, że nic się nie dzieje, kłamco. Nie wierzę, że potrafisz tak omamić innych, że oni nie widzą twoich oczu przepełnionych absurdem. Wydaję mi się, że specjalnie wybierasz idiotów. Nie chcę ich tak nazywać, ale gdy patrzę jak wokół ciebie zbytkują to mnie gorączka zżera. Czemu nie możesz raz zachować się jak CZŁOWIEK? Czemu każesz im sie zachowywać jak zwierzęta? Biedni, zwyczajne maskotki, którymi tak uwielbiasz się bawić.
Nic tu nie jest spójne. \Piszę nienawiścią.
Zaczynam wierzyć, że nie ma czegoś takiego jak przyjaciel, że to wszystko to kłamstwo.
Wszyscy od nas odejdą, a jeżeli Ty jeszcze myślisz, że jest wyjątkowy, że jesteś inny, to powiem ci cicho: gówno wiesz o byciu innym. Wmawiasz sobie, że nie jesteś jak ci debile. Ale i Ty, i ja, i każdy jest na swój sposób debilem. Niczym sie nie różnimy mój drogi/a.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz