wtorek, 5 lutego 2013
I znów
Moje szczęście trwało długo, bo aż tydzień. Było pięknie, wiecznie chodziłam uśmiechnięta, nawet problemy w szkole i w domu mnie tak nie bolały. Wszystko wróciło, wszystko. Znów odczuwam ból, znów kaleczę swoje ciało, znów zaczynam stosować drastyczne diety. Tym razem chcę się zawziąć, choć pewnie i tak nic z tego. Już zapewne jutro nawpierdalam się czegoś u Tego Najcudowniejszego i będę sobą załamana. A chcę to zrobić tylko i wyłącznie dla Niego. Chcę być dla Niego perfekcyjna, chcę aby żadna kobieta się ze mną nie równała, a kiedy koledzy by pytali co sądzi o jakiejś lasce, On odpowiadałby, że Go to nie obchodzi, bo ma mnie. Chcę być dla Niego piękna. Najpiękniejsza. Jak On jest teraz dla mnie. Nie mogę patrzeć na innych facetów, już nie sprawia mi to najmniejszej przyjemności, ponieważ żaden nie dorównuje Jemu. On jest teraz moją obsesją. Chcę stać się idealna. Właśnie tego chcę. Najpierw zacznę od schudnięcia, a kiedy już dorosnę zrobię sobie biust, usta, talię, oczy i cerę. Doczepie sobie włosy, kupię fashionerskie ubrania, będę się ładnie malować i ogólnie o siebie dbać. Wtedy poczuję się kimś innym, ponieważ zawsze chodzę w glanach i luźnych czarnych ubraniach, małą uwagę przywiązuję do swoich włosów i cery, a moje ciało wymaga wielu poprawek. Ale skoro Mu się będę podobać, warto udawać, dla Niego chcę zrobić wszystko.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz