sobota, 5 stycznia 2013

Raniące łzy

Nigdy więcej nie chcę, by było jak dzisiaj, nie chce patrzeć na ten widok. Na Twoje łzy, spowodowane moim zachowaniem. Jestem słabą osóbką, która nie panuje nad uczuciami, dalej sądzę, że powinnam je tamować, że nie powinnam dawać im swobody kierowania nade mną. Jesteś tak cudowny, ja tego nie doceniam chyba, jestem zwykłą beznadzieją, nie powinnam istnieć, nie chciałam cię zranić. Co ja w ogóle robię? Czemu moje serce czuje się teraz winne temu wszystkiemu, czemu łzy ciągle lecą po moich policzkach i ranią moje wnętrze? Chcę odejść od świata na jakiś czas, ale tak się nie da. Zamknąć się w pokoju i nie wychodzić, zadając sobie krwawe rany za wszystkie moje grzechy poczynione w stosunku do Ciebie. Bo wiesz, kocham Cię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz